Jeżeli jeszcze rok temu wszyscy przebywali w mniej więcej jednakowych warunkach powiększenie dochodów ludności, dostęp do kredytów i t.d., to teraz kryzys wykazał, kto i jak był gotowy, i jak wytrwał w sytuacji stresu w biznesie.
Atrakcyjność pozostaje Podstawowym przejawem kryzysu dla handlowców sprzedaży detalicznej jest istotne zahamowanie wzrostu sprzedaży po przez obniżenie dochodów ludności i wzrostu kursu walut obcych. Obrót towarowy dla handlu detalicznego w styczniu-maju 2009 r. zmniejszył się o 19,5% do 85,5 młrd. grn., w porównaniu z analogicznym okresem 2008 roku.
W związku z kryzysem oraz nieustabilizowaną polityczno-ekonomiczną sytuacją, w ostatnich latach spadła atrakcyjność ukraińskiego handlu detalicznego. Otóż, w rankingu atrakcyjności dla rozwoju handlu detalicznego (retail-u) według międzynarodowej kompanii A.T. Kearneu w latach 2006 2007, Ukraina zajmowała 4 i 5 miejsce, natomiast w latach 2008-2009 ustabilizowała się na 17-m miejscu. Zresztą, eksperci A.T. Kearneu nadal polecają sieciom handlowym w najbliższy czas wchodzić na rynek ukraiński.
Pierwsze trzy miejsca zajmują Indie, Rosja i Chiny. Pierwsze miejsce Indie zdobyli dzięki przeciętnym, niepewnym sieciom handlowym w kraju, które w czasie kryzysu zrezygnowali z planów rozwoju. Według zdania analityków w najbliższe 1-1,5 lata zagraniczni retailerzy nie będą wchodzić na rynek Ukrainy.
Ci zaś, kto już zgłosił wejście na ukraiński rynek -
Leroy Merlin, sieć gipermarketow
Real i
IKEA dawno (jeszcze przed kryzysem) byli przygotowani do tego i wyliczyli, że jest to taniej, niż na nieokreślony czas zamrażać projekt. Co więcej, koncepcja, którą IKEA ma zamiar rozwijać w Odessie, stanie się wzorem dla wszystkich pozostałych jej kompleksów w całym świecie. Z drugiej strony, sprawiedliwie jest zaznaczyć, że wartość wejścia na ukraiński rynek obniżyła się minimum o 30-50%.
Ukraiński rynek retail-u dotychczas jest atrakcyjny, o czym świadczą konkretne fakta. Tak, kampania
BT Invest zbiera się do końca 2010 roku włożyć $100 młn. w stworzenie sieci z 20 supermarketów. Pierwszy sklep pod szyldem Novus zjawi się latem tego roku, w Sewastopolu. Nowa sieć będzie powstawać nie na pustym miejscu, a drogą rebranding-u istniejących już sklepów w sieci wcześniej nabytej. W lutym 2008 roku kampania nabyła niedużą sieć detaliczną
Rajcentr na Zachodniej Ukrainie, a w końcu roku sieć
Alen w Sewastopolu.
Niepatrząc na to, że kryzys jest już u samego szczytu, retailerzy dotychczas różnie na to reagują. Bardzo dużo zależy od możliwości finansowych w konkretnym momencie czasu. Na przykład, rosyjska grupa kampanii
Dziecięcy świat odkłada na nieokreślony czas plany rozwoju sieci na ukraińskim rynku, a ich ziomkowie z
Westera w ogóle opuścili ukraiński rynek.
Sieci na każdy smak Należy zaznaczyć, że inwestorzy mają wybór. Otóż,
PAKKO Chołding rozważa możliwość nabycia niedużą sieć regionalną na Zachodniej Ukrainie i prowadzi negocjacje z kilkoma kandydatami. Na porządku dziennym stoi pytanie nabycia poszczególnych placówek handlowych w istniejących warunkach było by to optymalnym rozwiązaniem. Kampania nabywa tylko potrzebne jej aktywa, które są dostosowane do jej formatów i wymagań.
Jak już zaznaczał wcześniej
InterCredit, w istniejących warunkach właśnie inwestorzy kierują na rynku i wystawiają swe wymagania co do sprzedaży. Poszczególnie można zdobywać aktywa nie tylko u drobnych sieci regionalnych lecz również u dużych, tym bardziej, że konkurencja na rynku otwarcia sklepów obecnie minimalna. Według danych badawczej kampanii
RetailStudio, sieć
Furszet, która otworzyła w 2008 roku 40 supermarketów, w tym roku zamierza otworzyć tylko jeden.
Wielka kieszenia w zeszłym roku otworzyła 13 sklepów, w tym zamknęła 3.
Ekomarket otworzył 24, a zamknął 3 supermarkety. Według danych badania
Ukraińskiej handlowej gildii, sieci handlowe planują zarówno jak i zamykać, tak i otwierać nowe sklepy, to znaczy będą przeprowadzać optymalizację swych sieci - około 40% planują zamykać sklepy, lecz więcej niż 60% planują otwierać nowe.
Dla inwestorów teraz najbardziej udany moment, by chwycić znaczną część rynku kosztem kupna innych operatorów. I część graczy aktywnie będą przeprowadzać reklamowe kampanie za pomocą TV, zewnętrznej reklamy i reklamy w regionalnych masmediach.
Jak zaznaczają eksperci, dzisiaj w stanie gotowości do sprzedaży znajdują się praktycznie wszystkie ukraińskie sieci, zwłaszcza jeżeli finansowa sytuacja w kampaniach mogła by być lepszą lub jeżeli nabywcy zaproponują dobrą cenę.
Finanse śpiewają romanse Najbardziej ucierpiały od kryzysu te kompanie, które rozwijały swoje sieci w przyśpieszonym tempie, licząc na wzrost zysku w przyszłości.
Ale należy zaznaczyć, że okres, który przeszły kampanie od początku kryzysu jest pogranicznym, to znaczy te kompanie, które go przeżyły, z dużym prawdopodobieństwem będą pracować i później. Tak,
Furszet pomyślnie restrukturyzował swoje obligacje na 150 młn. grn., ale retailerzy musieli podnieść stopę procentową w ujęciu rocznym o28%, co ewidentnie zainteresowało inwestorów. Jak już komunikował
InterCredit, w grudniu i lutym
Furszet już wykupił 2 emisji obligacji, na ogólną sumę 70 młn. grn. Według oceny analityków, kampania więcej nie miała żadnych problemów z obligacjami.
Polepszyła się sytuacja i u innych problemowych retailerów, chociaż w kredytowych teczkach banków (bez ewidencji kredytów udzielanych dla ludności) poziom zadłużenia przedsiębiorstw bardzo istotnie wzrośnie, obciążając w przyszłości jeszcze bardziej budżet, a sytuacja jeszcze nie osiągnęła swoje dno. Z drugiej strony, eksperci rynku nie dają nadmiernej oceny obciążenia długiem sieci detalicznych , ponieważ sytuacja znajduje się na przystępnym poziomie.
Zresztą, sieć sklepów
RTV i
AGD Domotechnika nie mogła przeżyć kryzys, więc sprzedała zapasy towarowe oraz oddała swoje wynajmowane pomieszczenia sklepów sieci
Eldorado. Nic dziwnego, że ilość ofert wyspecjalizowanych ośrodków handlowych i supermarketow
RTV i
AGD istotnie wzrosła.
Z drugiej strony trzeba przyznać, że handel detaliczny artykułami spożywczymi jest mniej poddany wpływowi kryzysu ekonomicznego, niż handel produkcją przemysłową, ponieważ w tamtym wypadku, sprzedaż istnieje dzięki kredytom konsumpcyjnym. Lecz również w danym wypadku jest swoja specyfika: odbywa się transformacja popytu , w stronę niższego segmentu przeważnie są to sklepy z towarem do użytku codziennego.
Tymczasem, jak zaznaczają analitycy banków, teraz jedynie banki oczekują wzrostu popytu na kredyty dla kampanii handlowych. Zakres kredytowania takich kampanii wzrasta, mimo drożyzny kredytów. Najbardziej atrakcyjne i ustabilizowane dla inwestowania, są diskontery i gipermarkety.
Urząd narazie, obieca retailerom ładne życie tylko na papierze, przynajmniej, zgodnie z Programem rozwoju handlu wewnętrznego na okres do 2012 roku, zatwierdzonym decyzją Gabinetu Ministrów od 24 czerwca 2009 roku, gdzie jest zaznaczone , że coroczny przyrost obrotu handlu detalicznego na Ukrainie po 2012 roku może stanowić
22-27%. Przypomnijmy, że do kryzysu stanowił on
około 30% corocznie.
Zresztą, handel będzie rozwijać się i bez Gabinetu Ministrów, byle by ostatni nie przeszkadzał. Raczej na odwrót, retailerzy w tym programie otrzymali nowy ból głowy. Na przykład, program przewiduje do końca 2009 roku, opracowanie projektu zmian do ustawy O cenach i ich ustaleniu (w części udoskonalenia mechanizmu regulacji cen na społecznie artykuły spożywcze), co oczywiście, stanie się jeszcze jednym administracyjnym regulatorem polityki cenowej w sieci.
Oprócz tego, program przewiduje szereg decyzji, przyjętych przez rząd w ciągu 2010-2011 r., stosownie organizacji pracy rynków detalicznych, które są dla supermarketów konkurencją.